fbpx

Holenderska kultura – Paul Verhoeven i „Zwartboek”

Opublikowane przez beheer w dniu

Jeśli komuś zdarza lub zdarzało się oglądać Telewizję Polską w późnych godzinach nocnych, to z całą pewnością kojarzy film „Żołnierze kosmosu”. Dla tych, którzy o tej porze mają inne rzeczy do roboty – zarys fabuły. Oto w dalekiej przyszłości grupa dzielnych komandosów broni Ziemi przed inwazją gigantycznych międzygalaktycznych owadów. Brzmi ciekawie? Dodajmy do tego siermiężne dialogi, nieco drewnianą grę aktorską, dziką akcję i hektolitry zielonej farby imitującej owadzią posokę, a otrzymujemy… błyskotliwy pastisz militaryzmu i totalitaryzmu.

I to jest właśnie jeden z wyznaczników stylu Paula Verhoevena. Subwersja kina rozrywkowego/komercyjnego poprzez m.in. przerysowanie seksualności i przemocy oraz umiejętne wykorzystanie kiczu i pastiszu pozwoliła mu osiągnąć zawrotną karierę w Hollywood. W latach 80. i 90. był jednym z najgorętszych nazwisk w Fabryce Snów, reżyserując takie obrazy jak „Nagi instynkt”, „Pamięć absolutna”, „RoboCop” czy „Showgirls”. Ten ostatni okazał się jednak klapą, przez co urodzony w Amsterdamie reżyser stracił swoją pozycję w hollywoodzkiej czołówce i nigdy już jej nie odzyskał.

Dziś polecamy Wam jeden z mniej znanych filmów Verhoevena, z czasów już po jego przygodzie w Ameryce. „Zwarteboek”, czyli „Czarna księga” przenosi nas do czasów nazistowskiej okupacji. Młoda żydowska śpiewaczka z Berlina zbiega z Niemiec. Ukrywa się u protestanckiej rodziny w Holandii, gdzie wplątuje się w sieć powiązań politycznych i uczuciowych. To obraz subtelniejszy w formie, ze świetnym, wielowątkowym scenariuszem i historyczną głębią. W 2008 roku został uznany najlepszym holenderskim filem wszechczasów.

Na zdjęciu odtwórczyni głównej roli – Carice van Houten, znana choćby z roli Melissandre w „Grze o Tron”.

#mupol #community #mupolcommunity
#Holandia #kino #kinoholenderskie #Dutch #cinema
#kultura #PolacywHolandii #PolskaHolandia #poleninnderland

Kategorie: Geen categorie